Wśród gwiazd, również tych polskich, od kilku ładnych lat panuje moda na zdrowy tryb życia, stosowanie diet i chodzenia na siłownię. Niektórzy jednak mają ogromne szczęście i dzięki posiadaniu dobrych genów mogą wyglądać atrakcyjnie i to pozwalając sobie od czasu do czasu na małe i większe grzeszki.

Mowa tutaj o Hannie Lis, byłej żonie Tomasza Lisa – dziennikarza telewizyjnego. Hania również wykonuje ten zawód, ale jest także prezenterką telewizyjną (była między innymi prowadzącą “Teleexpressu”). Hanna Lis ma świetną, szczupłą sylwetkę. Mimo tego, jak sama przyznaje, zdarza jej się zjeść duże danie nawet przed snem.

“Pasta i winko o 23? Nie ma nic lepszego. Ale nie jem tak codziennie, bo pewnie musiałabym się ewakuować z domu za pomocą dźwigu, mam resztki zdrowego rozsądku i po kilku dniach pasty przechodzę na coś w stylu kaszy quinoa.

https://www..com/p/BYip92BHTO-/?hl=pl&taken-by=hanna_lis

Mimo panującej diety bezglutenowej dziennikarka jest jej stanowczo przeciwna i twierdzi, że:

“Spędziłam 6 lat w We Włoszech, nie mogłabym być na diecie bezglutenowej. Nawet ktoś mi ostatnio zasugerował, żebym zrobiła sobie testy na nietolerancję glutenu, bo teraz „wszyscy ją mają”. Jeśli nawet tak jest, to wolę żyć w nieświadomości. Bo nie odstawię makaronu ani pizzy, nie ma mowy.” fragment wywiadu z Hanną (“Grazia”).

https://www..com/p/BRA1C6AlbSt/?hl=pl&taken-by=hanna_lis

Jak widać nie wszystkie gwiazdy katują się na siłowni i jedzą rukolę na każdy posiłek. Takie informacje można było znaleźć w Internecie w styczniu tego roku. Wcześniej jednak natknęłam się na wiadomości, który mówiły, że Hanna Lis przechodzi na dietę. Jak ona zatem wyglądała?

Podczas rozmowy dziennikarki z Fleszem, powiedziała ona, że po odejściu z telewizji nie ma kompletnie pojęcia co będzie robiła w przyszłości i na ten moment nie umie sprecyzować swoich planów. Można wiec wnioskować, że w tamtym czasie Hania postanowiła skupić się na sobie, a głównie na swoim zdrowiu i wyglądzie. Lis zdecydowała się na bardzo modną dietę pudełkową. Na jednym z portali społecznościowych zamieściła zdjęcie swojego posiłku, które dostarczyła jej firma cateringowa. Pod obrazkiem możemy przeczytać:

“Się pocierpiało, się pocierpi”. 

Wnioskować więc można, że Lis chce zmienić coś w swoim życiu i postawiła na zdrowe odżywianie, które jednak nie bardzo jej odpowiada. Dziennikarka zdecydowała się na dość ciężką dietę (1000 kcal), która moim zdaniem nie jest dietą, a głodówką. Mówi jednak, że robi wszystko powoli i z głową. Zaufała specjalistom, który stworzyli dla niej specjalne menu. Dzięki temu może jeść co lubi i trzymać przy tym linię.

 Co ciekawsze – natknęłam się na jeszcze jedną ciekawą informację. Hania Lis podobno była na diecie jeden dzień.

Pewnego dnia dziennikarka wstawiła na Instagram zdjęcie przedstawiające tygrysa i opatrzyła je opisem: “Dieta dzień pierwszy. Nastrój jak wyżej.”

https://www..com/p/BRG-Ed6lFGF/?hl=pl&taken-by=hanna_lis

Niedługo potem ukazało się nowe zdjęcie, na którym widać sporą ilość jedzenia, prawdopodobnie azjatyckiego. Opis tym razem brzmiał: “Pogłoski o mojej diecie były mocno przesadzone”. Z hasztagów można było też wyczytać, że życie jest za krótkie na bycie na diecie. Zachęcam Was jeszcze do przeczytania artykuły pt.” Jadłam jak Francuzka, dlaczego wyglądałam jak Amerykanka”, którego autorką jest sama Lis ==> 

Jestem ciekawa jak Wy oceniacie takie podejście do diety? Należycie do grona osób, które łatwo odpuszczają, a może dążycie do wyznaczonego przez siebie celu?

Pozdrawiam,

Roksana

*** ŹRÓDŁA: jastrzabpost.pl, plotek.pl, party.pl oraz oficjalny Instagram Hanny ***

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

This site uses Akismet to reduce spam. .