Codziennie odstaję od Was mnóstwo wiadomości w których wspominacie mi, że nie umiecie w swoim grafiku znaleźć nawet 30 minut dziennie, które możecie przeznaczyć dla siebie. Tak naprawdę w takim wypadku wina leży po Twojej stronie. Każdy z nas każdego dnia dostaje 24 godziny. Wszystko zależy od Ciebie w jaki sposób je wykorzystasz. Zastanawiałaś się kiedyś dlaczego mamy, które zajmują się domem, trójką dzieci potrafią znaleźć krótką chwilę dla siebie, a inne kobiety brak czasu uważają za najlepsza wymówkę? Po prostu jedne osoby potrafią lepiej gospodarować swoim czasem, a drugie mają tendencję do jego marnowania. Jak sobie z tym poradzić? Przygotowałam dla Ciebie kilka wskazówek.

1) Kalendarz

Nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez niego. Każdego dnia zapisuję na bieżąco wszystko, co powinnam zrobić w danym tygodniu. Dzięki temu wiem ile tak naprawdę zostanie mi wolnego czasu. Zauważyłam, że regularne prowadzenie kalendarza jest pierwszym krokiem do lepszego zorganizowania swojej pracy. Kiedyś każdą rzecz  zostawiałam ” na jutro “. Teraz już tak nie robię. Jeżeli coś mi wypada na dzisiejszy dzień, staram się jak najszybciej wykonać daną czynność, żeby później móc zająć się innymi obowiązkami. Od Ciebie zależy czy wybierzesz kalendarz w formie zeszytu, czy może mobilny. Osobiście polecam jeden i drugi. Jeżeli masz konto na google, możecie założyć tam kalendarz i zsynchronizować go ze swoim telefonem. Dzięki temu zawsze będziecie na bieżąco. Dla zainteresowanych zostawiam link ===> . Oczywiście jest on darmowy.

2) Zacznij od większych obowiązków

Moim zdaniem jest to najlepsze rozwiązaniem. Jeżeli mam naprawdę dużo rzeczy do zrobienia, zawsze na samym początku zabieram się za to, co zajmuje najwięcej czasu. Dzięki temu moja praca jest bardziej wydajnościowa. Później pozostają mi jakieś drobiazgi do których naprawdę nie potrzeba wielkiego wysiłku.

3) Podziel się obowiązkami z partnerem

Kolejny bardzo ważny punkt. Jeżeli mieszkacie razem, oboje pracujecie bądź uczycie się, powinniście wspólnie dbać o porządek w Waszym mieszkaniu. Inaczej wygląda sytuacja, kiedy jedna z osób pracuje, a druga zajmuje się domem. Jeżeli Twój partner uważa, że Ty po całym dniu studiowania / pracowania jesteś mniej zmęczona od niego i to właśnie Ty powinnaś zająć się dodatkowo porządkami w domu. A on w tym czasie może włączyć sobie mecz, wyjąc zimne piwo z lodówki i zrelaksować się. Powinnaś wiedzieć, że to nie tak powinno wyglądać. Ty też zasługujesz na chwilę odpoczynku.

4) Facebook – zjadacz czasu

Prawda jest tak, że często wiele osób narzeka na brak czasu, a tak naprawdę siedzi przy laptopie, korzysta ’a i  jeszcze na głos w swoich postach, komentarzach wspomina o tym, że nie znajduje czasu na trening, spacer czy chwilę relaksu z dobrą książką i kubkiem ciepłej herbaty. Czasami trzeba wybrać. Jeżeli znajdujesz czas na publiczne narzekanie, może warto jeszcze raz przyjrzeć się swojemu rozkładowi dnia? Jestem pewna, że KAŻDA osoba jest w stanie wygospodarować minimum 30 minut dla siebie.

5) Przestań szukać wymówek, zacznij działać

Zastanowiłaś się kiedyś ile tak naprawdę marnujesz czasu na szukanie wymówek, które pomogą Ci pozbyć się obowiązków na chwilę? Jestem pewna, ze mnóstwo. Gdyby tak przestać to robić i od razu zacząć działać? Na pewno byłoby łatwiej, sprawniej, szybciej i przyjemniej. Po co sobie utrudniać życie i ciągle coś przekładać? Tak naprawdę to nic nie da. Obowiązki nagle nie znikną. Zaległe będą nachodziły na te aktualne i takim oto sposobem za jakiś czas naprawdę będziesz mogła powiedzieć sobie ” nie mam na nic czasu “.

Mam nadzieję, że przynajmniej trochę udało mi się udowodnić Ci, że dla chcącej osoby nie ma nic trudnego w wygospodarowaniu czasu dla siebie, swojej pasji. Chciałabym, żebyś przed każdą kolejną wymówką zastanowiła się czy warto tak naprawdę okłamywać samą siebie? Wiem, że tego bloga czytają studentki, mamy i wiele innych kobiet. Wiele z nich udowodniło już, że można każdego dnia znaleźć czas dla siebie. A Tobie jak udaje się znaleźć każdego dnia czas dla siebie? Może masz jakieś wskazówki dla osób, które mają z tym problem? Jestem pewna, że ten post może udowodnić niedowiarkom, że jak się naprawdę chce, to można wszystko. Bycie mamą, studentką czy nastolatką nie usprawiedliwia Cię od szukania wymówek. Tego nikt nie powinien robić. Zgadzasz się ze mną?:)

Pozdrawiam,

Dominika

30 KOMENTARZE

  1. ŚWIETNY POST!
    Jestem mamą 2 maluchów
    ( rok i 3 lata ). Dają popalić. Cały dzień jest co przy nich robić. Dodatkowo pranie, prasowanie, gotowanie. Mąż pracuje od rana do wieczora. Ale kiedy wraca on zajmuje się naszymi szkrabami, a ja mam czas dla siebie. W ciągu dnia udaje mi się wykonać wszystkie obowiązki i kiedy dzieci pójdę spać znajduję jeszcze czas dla męża 🙂
    Grunt to móc liczyć na partnera.

    Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli 🙂
    Ps: Z niecierpliwością czekam na każdy Twój post! Jesteś świetna w tym co robisz. To jest jedyny blog na którego zaglądam codziennie. Pomagasz wielu kobietom i myślę, że nie tylko ja jestem Ci wdzięczna za każdy artykuł i poświęcony czas.

    BUZIAKI :*

      • Facebook to masakryczny zjadacz czasu. Zwłaszcza podczas nauki. 10 minut nauki, 10 minut a. Jak zsumujesz to do kupy, to wyjdzie, że poświęcasz na niego kilka h dziennie. Masakra

  2. Rezygnacja z oglądnięcia po raz setny jednego z odcinków ‘tasiemca’, z którego dialogi znamy już na pamięć, podzielenie się obowiązkami z współlokatorami, racjonalniejsze rozłożenie obowiązków… Jak choćby systematyczna nauka, a nie w przedostatni dzień, bo wtedy na pewno czasu nie znajdziemy 😀
    Trzeba tylko chcieć ;D

    • Zapomniałam o systematycznej nauce! 🙂
      Niestety w tym wypadku nigdy mi nie wychodzi 😀 Zawsze zostawiam wszystko na tydzień prze sesją 😀 Może powinnam to zmienić.

  3. Mi najwięcej czasu odbierały drzemki po ciężkim dniu.. miałam się położyć na 30 minut, a wyszły z tego 2, 3 a nawet 4 godziny. Sypiałam mało w nocy bo ucząc się i wykonując jeszcze inne obowiązki chodzilam spac o północy a wstawałam o 5:30 (bo niestety wczesnie zaczynam szkołe). Pewnego dnia stwierdzilam ze to kompletnie bez sensu i musiałam przeżyć kilka dni bez drzemki żeby zacząć chodzić spać o normalnych godzinach i wysypiać sie. I teraz zamienilam drzemki na bieganie godzinne 😉

  4. Super post ! Sama mam 2 kalendarze jeden notesowy drugi wisi sobie na scianie – na koniec kazdego dnia naklejam sobie kolorowa karteczke w zaleznosci od tego ile danego dnia zrobilam (zielona- wszystko, czerwona – nic itd. ). Na poczatku tygodnia sprawdzam oczywiscie grafik (pracuje w McD wiec zawsze mam rozne godziny) i ukladam sobie plan. Oczywiscie nie jest to plan mega dokladny ^^ ale planuje kiedy bede miala czas na trening kiedy ewentualnie zrobie sobie odpoczynek i dzieki temu mam zaplanowane wszystko. Facebooka oczywiscie tez staram sie unikac ! Metoda z karteczkami jest dla mnie swietna bo kazdego dnia widze co zrobilam poprzedniego dnia i jestem albo zla albo zadowolona z siebie ! 🙂 no i pod koniec miesiaca kalendarz wyglada mega fajnie a ja wiem nad czym pracowac 🙂 Polecam ta metode 😀
    Pozdrowienia dziewczyny ! 🙂

  5. Kiedy chcę zrobić coś dla siebie, to po prostu wcześniej wstaję i jadę na siłownię/fitness. Klub mam zlokalizowany niedaleko mojej pracy, więc często 11h dniówki poprzedzam 1h treningu. Wracam do domu i padam na twarz, ale oprócz zmęczenia czuję też satysfakcję. W dni wolne od pracy plan dnia niestety lubi mi się rozmywać, ale staram się rozdzielać czas pomiędzy domowymi obowiązkiami (nie mam dzieci, ale mieszkam z drugą połówką i dwoma mruczkami), treningiem (nie zawsze mam ochotę dojeżdżać na siłownię, więc zdarza mi się ćwiczyć w domu) i chwilą chilloutu przy książce, dobrym filmie, etc. Wszystko jest kwestią ustalenia sobie priorytetów i odrobiny konsekwencji.

  6. Powiem tak – masz sieta racje! Miewalam problemy z ogranizacja, ale to dlatego ze mialam… za malo zajec! xD Tak, tak nie pomylilam sie! 😉
    Teraz kiedy mieszkam sama z chlopakiem, pracuje potrafie sobie zorganizowac czas.
    Wstaje o 4:15 (do pracy mam na 6, po 5 wyjezdzam z domu), kiedy wracam od razu biore prysznic, robie herbate i zabieram sie za obiad, jednoczesnie ogarniam mieszkanie. Mam potem czas na wyjscia i trening. Samozaparcie i dyscyplina – to podstawa 🙂

      • Zgadzam się z tym w 100% 🙂 Teraz miałam 3 tygodnie wolnego – sesja.. i nie zrobiłam nic, co miałam w planach, przestałam ćwiczyć, kilka razy poszłam tylko pobiegać.. a kiedy choćby w styczniu, ucząc się do późnej nocy na egzaminy, jeżdżąc w dzień na zajęcia, robiąc jeszcze obowiązki domowe miałam czas nawet na ćwiczenia.. BA, ja nie mogłam opuścić ani jednego dnia! Dawało mi to energię, siłę i chęć do dalszej nauki. Także im więcej obowiązków tym więcej czasu dla siebie i lepsze wykorzystanie czasu 🙂 Na szczęście od jutra wracam na zajęcia i pewnie będzie już lepiej. 🙂 Liczę na to właściwie! Pozdrawiam 🙂

  7. Zgadzam się 🙂 ja mam 17 lat, chodzę do liceum i mimo to nie jestem typową nastolatką, której jedynym obowiązkiem jest szkoła. Po lekcjach przychodzę do domu, gotuję obiad dla mamy i sióstr, uczę się z 9-letnią siostrzyczką (jest to sporo pracy, bo ma dysleksję i sepleni, więc zad. domowe+ćwiczenia manualne+czytanie 20 min dziennie+ćwiczenia od logopedy), później uczę się sama, ćwiczę ponad godzinę, kładę siostrzyczkę spać (czyli kąpiel, czytanie bajki itd.) i jeszcze gadam z chłopakiem przez telefon 🙂 czasami nawet nudzi mi się i pracuję dorywczo, np. rozdawanie ulotek 3x tyg po 3 godz po szkole, przerabiam ciuchy i sprzedaje itd. Wszystko jest do ogarnięcia 😉 ujmę to tak:”ludzie sobie nie radzą, ludzie lubią narzekać, ludzie potrafią płakać nad szklanką rozlanego mleka, gdzie boska ręka kiedy każdy dzień to beka, nasze problemy to beka, POMYŚL JAK CIERPI KALEKA”!!!!!:-)

      • Kurde, tam miało być “ludzie sobie nie radzą, ludzie lubią narzekać, ludzie potrafią płakać nad szklanką rozlanego mleka, gdzie boska ręka kiedy każdy dzień to męka, nasze problemy to beka, pomyśl jak cierpi kaleka” ech i taki piękny komentarz jedno słowo zepsuło 😀 hehe

    • Jesteś inspiracją 🙂 dałaś mi kopa do lepszej organizacji czasu Ewa i podziwiam Cię, że jesteś taką dobrą siostrą 🙂 Tipsi również dziękuję za megamobilizujący post! 🙂

  8. Witaj.
    Pierwszy raz tu zajrzałam i naprawdę ciekawie. Sama nie wyobrażam sobie życia bez kalendarza. W ostatnich latach stałam się jeszcze bardziej poukładana i zorganizowana, wręcz nie lubię gdy coś mi ten tygodniowy plan komplikuje. Osbiście polecam także aplikację Trello. Wpisuje do niej codziennie rano co mam zrobić (wdł. punktów z kalendarza) i przusuwam na tablice ,,Done” gdy już coś uda mi się zrobić. Swietna sprawa.
    Pozdrawiam Cię Ania
    Będę czasem zaglądać.

  9. Hej Tipsi mogłabys zrobic post o wspomagaczach spalajacych tkanke tłuszczową? Jestem bardzo ciekawa co o tym myslisz. Teraz bardzo często reklamuje się te środki i nie jedna osoba pewnie skusiła się na reklamujące produkty. Czekam i pozdrawiam:)!

    • Z doswiadczenia wiem, ze to nie pomoze, ale mi pomoglo odstawienie bialeho pieczywa, ziamniakow I makaronu. W dodatku nie pije napojow gazowanym, nie zuje gumy (bo podobno poczas zucia lyka sie powietrze) I nie jem szybko/ w pospiechu. Nie dos , ze wzdecia zniknely to jeszcze cellulit mniejszy. Pozdrawiam 🙂

        • Jak najbardziej brazowe! Ja zawsze mam problemu ze wzdeciami zwlaszcza po chipsach.. Wiec staram sie je ograniczyc… Do tego genialnie pomaga mi Poranna szklanka lemoniady (woda cytryna imbir i miod)

  10. Kochana, dziękuję za ten wpis. Pamietam jak jeszcze w liceum praktykowalam prowadzenie kalendarza I zawsze wszystko bylo na czas I nie bez pospiechu czy przykrych niespodzianek. Trraz na studiach zaniedbalam czas, ale po twoim wpisie lece jutro załatwić sobie jakis maly podreczny terminarz 🙂

    • Ciesze się, że udało mi się kogoś zmotywować do prowadzenia kalendarza 🙂
      W empiku są teraz promocje na kalendarze 🙂

      Pozdrawiam

  11. 30 minut dla siebie to stanowczo za mało 😉 kobiety to się mają: trening, peeling, paznokciez fryzura, makijaż, itp itd więc żeby wyglądać i czuć się dobrze trzeba znaleźć więcej niż 30 minut. Po za tym nawet jesli moj trening trwa pół h to drugie tyle trawją czynności tuż po nim czyli stretching, kąpiel itd. W teori łatwo w praktyce trudniej. Ale jakoś póki co mi się udaje 😉

    • Oj zgadzam się. Dojazdy, jak się nie ćwiczy w domu, kąpiel, suszenie włosów, makijaże i inne cuda, to zajmuje o wiele więcej czasu niż same ćwiczenia :/

  12. Kochana,jak powinienem wyglądać trening? Bo na początku ćwiczyłam przez jedna godzinę wszystkie części ciała i tak codziennie z jednym dniem przerwy. Teraz skupiam sie w danym dniu n danej parti ciała.ktora metoda lepsza mix w dniu czy dane partie?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

This site uses Akismet to reduce spam. .