Mam dla Was kolejną wspaniałą historię i bardzo motywującą metamorfozę. Mam nadzieję, że po jej przeczytaniu będziecie jeszcze bardziej zmotywowane do spełniania swoich marzeń i dążenia do wymarzonego celu. 🙂

” Dominiko!

Długo przymierzałam się do napisania tego maila ale dziś pomyślałam ‘a 
co tam, pochwale się i ja!’

Moja walka zaczęła się w styczniu rok temu. Pół roku wcześnie, w lipcu 
urodziłam bliźniaki. W ciąży przytyłam 19 kilo i cieszyłam się jak 
wariatka gdy tydzień po porodzie zostały mi tylko 3 nadprogramowe 
kilogramy. Z racji na karmienie piersią, przez 3 miesiące uważałam na to 
co jem, a później gdy karmienie już nie było tak intensywne pozwalałam 
sobie na słodycze, podjadanie wieczorami. Kulminacja nastąpiła po 
Świętach i po Nowym Roku gdy moja waga sięgnęła już 10 kilo do wagi 
sprzed ciąży. Zaczęłam myśleć o diecie i ćwiczeniach. Jako pierwsza z 
pomocą przyszła Ewka, niestety nie przypadłyśmy sobie do gustu więc 
ćwiczyłam z Jillian, z Tiffany. Zazwyczaj ćwiczyłam 3-4razy w tygodniu a 
w kwietniu dołączyłam bieganie praktycznie codziennie. Do tego wiadomo, 
spacery z wózkiem. Z jedzeniem było różnie, zależy od motywacji ale 
starałam się jeść zdrowo i nie za dużo. W czerwcu zaczęłam Insanity, do 
tego dalej bieganie i codzienne spacery. Po zakończonym Insanity, po pół 
roku ćwiczeń waga pokazywała -12 kilogramów a ja zaczęłam czuć się dobrze 
w swoim ciele 🙂
Poskutkowało to trochę spadkiem motywacji, mniej ćwiczyłam, mniej 
biegałam i już nie pilnowałam tak diety. W marcu waga pokazywała +2kg 
więc zaopatrzyłam się w motywację i zaczęłam walkę na nowo. Ćwiczyłam z 
Twoimi planami treningowymi, zaliczyłam dwie 30-dniowe misje na 
. Wagi nie posiadam ale przez 2,5miesiąca centymetry spadły a 
cel to ujędrnienie ud i pośladków, kształtna pupa, zgrabne uda i 
zarysowany brzuch. Obecnie ćwiczę 5x w tygodniu, dziś zaczynam drugi raz 
Insanity, chodzę na długie spacery z Córeczkami, staram się lepiej 
odżywiać i rozpoczęłam zmasowany atak na cellulit w postaci peelingu 
kawowego i masażu bańkami chińskimi 🙂   Wiem, że moje ciało wymaga 
jeszcze ogromu pracy ale gdy patrzę w lustro nie chce mi się już płakać. 
W załączniku wysyłam Ci zdjęcia.

Pozdrawiam! “

Zostawcie jakiś motywujący komentarz dla Autorki metamorfozy 🙂

Pozdrawiam serdecznie,

Dominika

21 KOMENTARZE

  1. Nie mam zielonego pojęcia gdzie tu ta “długa walka” pozostała przed autorką, bo wygląda obłędnie! Mi się marzy takie ciałko jakie ma obecnie, ale wiadomo – apetyt rośnie w miarę jedzenia 🙂 więc trzymam mocno kciuki za dalsze sukcesy!

  2. Podziwiam przy dwójce maluchów.
    Ja obecnie też stosuję peeling kawowy masaż bańką chińską (2-3 razy w tygodniu) do tego używam oliwki antycellulitowej Ziaji, a na co co dzień używam ekspresowe serum do ciała antycellulitowe z linii multimodeling również Ziaji i efekt widać cellulit się zmniejszył.

  3. Wow, gratuluję samozaparcia i pięknych efektów!! 🙂
    Mam nadzieję, że mój brzuch też będzie wyglądać jak Twój (tyle, że ja nie mam dzieci a mam oponkę) 🙂

    P.S.
    Tips wysłałam Ci mail-a kilka dni temu, nie otrzymałam odpowiedzi…

  4. Cześć Tipsi mega motywujaca metamorfoza. Ja też zaczęłam od wczoraj Insanity. Dziś po Plyometric trzęsą mi się nogi z wysiłku, ale jest mega moc. Gdy skończe przyślę swoją metamorfozę. Postanowiłam po 30 dniu Insanity dodać do tego dodatkowy trening rano. Mam nadzieję, że mi się uda. Trzymaj za mnie kciuki! 🙂

    • Hej, gdzie dokładnie można znaleźć treningi Insanity i jak je ściągnąć? Mogę prosić o jakiegoś linka czy coś? 🙂

  5. Pięknie! Motywacja jest jednak najważniejsza dlatego życzę Ci, żebyś jej nie straciła i walczyła ciągle, bo to jednak dla kobiety ważne jeśli potrafi zaakceptować samą siebie 🙂

  6. Również próbowałam insanity, ale mam słabe kolana i już po pierwszym teście czułam taki ból że ledwo wchodziłam po schodach, więc zrezygnowałam. Teraz wybieram lżejsze ćwiczenia. Ostatnio przypadł mi do gustu kanał XHIT Daily na . Czy ćwiczył ktoś może? 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

This site uses Akismet to reduce spam. .