Tak, to jest prawdziwa metamorfoza i trwała dokładnie 20 tygodni. Na Terice Messmer natrafiłam kilka tygodni temu. Zaczęłam szukać w internecie informacji na temat tej kobiety. Od razu wiedziałam, że muszę się tym z Wami podzielić. Może akurat w tym momencie któraś z Was potrzebuje motywującego kopa ?:)

Kim jest Terica?

Jest to 27 letnia Kobieta z niemiecko-włoską narodowością. Ma 170 cm. wzrostu. Modelka fitness.

Co sprawiło, że postanowiła zmienić swoje życie?

Pewnego dnia rozstała się ze swoim Facetem. Była wtedy nieszczęśliwszą i niezadowoloną z siebie kobietą. Uświadomiła sobie, że najpierw musi zmienić coś w sobie, a później szukać szczęści u boku drugiej osoby. Zaczęła  prowadzić aktywny tryb życia. W 2011 roku przebiegła swój pierwszy półmaraton, który uświadomił jej, że stać ją na jeszcze więcej.

Po wielu porażkach, które spotkały ją w życiu. Chciała zrobić coś jeszcze.

Zatrudniła trenera personalnego, który pomógł jej osiągnąć cel i nauczył ją wierzyć w to, że wszystkie marzenia spełniają się. W ciągu 20 tygodni ciężkich treningów, wielu wyrzeczeń udało jej się zmienić życie!  W tym czasie przygotowała się do pierwszego  konkursu fitness bikini.

Terica-Messmer-Competition-Prep
źródło: www.trimmedandtoned.com

Jak wygląda jej dieta?

Terica je 7 małych posiłków dziennie o stałych porach, które składają się z białka, złożonych węglowodanów, tłuszczy, dużej ilości warzyw. Nie zapomina również o odpowiednim nawodnieniu organizmu. Codziennie wpija około 2 litrów dobrej gatunkowo wody. Trener nauczył ją, że 80% sukcesu zależy właśnie od tego, co spożywamy.

Jak wygląda jej trening?

Trenuje 6 razy w tygodniu.

Jej codzienny trening wygląda tak:

  • cardio 40-50 minut,
  • trening siłowy – 45 minut,
  • pracuje o 9 do 17,
  • wraca na siłownie i robi 40-50 minut cardio,

Jak wygląda jej trening cardio?

Terica najczęściej wykonuje  treningi HIT np: chodzi po mocno nachylonej bieżni.

Każdego dnia stara skupić się na  jednej grupie mięśni np: poniedziałek – nogi, wtorek – ramiona, środa – ręce, czwartek – plecy, piątek – przerwa, sobota – klatka piersiowa, niedziela – ramiona.

Zazwyczaj ćwiczy 4 zestawy po 15-20 powtórzeń każdego ćwiczenia. Pomiędzy zestawami robi cardio, żeby ponieść swoje tętno.

Jakie są jej ulubione ćwiczenia?

  • Dumbell Shoulder Presses
  • Bent-Over One-Arm Rows
  • Push-Ups

Co znajduje się w jej lodówce?

Jej lodówka jest pełna pojemniczków, w których ma przygotowane posiłki na cały dzień. Ale znajduję się tam również między innymi: tuńczyk, szparagi, jajka, kurczak, woda.

Jaki jest jej ulubiony niezdrowy posiłek na który czasami sobie pozwala?

Pizza załadowana mnóstwem dodatków.

Porady dla osób początkujących:

  • Znajdź osobę która Tobie pomoże i będzie Ciebie wspierała np: instruktora, trenera. Profesjonalna pomoc pokaże Tobie co musisz robić, żeby osiągnąć jak największy sukces!
  • Bądź gotowa! Nie poddawaj się!
  • Bądź cierpliwa! Utrzymuj swoją motywację!
  • Otaczaj się osobami, które mają taki cel jak Ty.
  • Jedz często i podnoś ciężary ( też Wam to zawsze mówię. Nie bójcie się ciężarów! )

Kanały Tericki:

Pamiętajcie, że wszystkie marzenia są do spełnienia! Musicie tylko do nich dążyć. Nigdy się nie poddawajcie, bo robicie wtedy krok do tyłu. Jeżeli są na świecie osoby, którym udało się przygotować w 20 tygodni do zawodów fitness bikini, to Ty również możesz to zrobić! Może są tutaj Panie, które o tym marzą?

Pozdrawiam serdecznie,

Dominika

źródło: http://www.trimmedandtoned.com/

61 KOMENTARZE

  1. fantastyczna przemiana 😉 i faktycznie moze osoba, ktora od czasu do czasu powie nam co i jak, ze niewarto sie poddawac i w ogole tego typu rzeczy jest ok. I nie mam tu na mysli tylko trenera, zawsze moze to byc chlopak/kolezanka/kolega czy nawet rodzenstwo 😉 szczypta motywacji w kazdej formie jest dobra 😉

    • i to wlasnie przez brak motywacji wygladacie jak paczki a pozniej uzalacie sie nad soba… pracuje 8 godzin dziennie czyli norma panstwowa. amam czas i na trening z rna i wieczorem malo tego moje zycie osobiste jest barwne i ciekawe… Do wszystkich pan ktore maja zamiar patrzec na zdjecia tericy i narzekac WEZCIE SIE DO ROBOTY

      Zamiast siedziec glupio przed TV badz komputerem wstan podnies glowe do gory i powiedz tak ja tez potrafie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      • Trochę to niesprawiedliwa ocena… jestem studentką, siedze na uczelni w godzinach (po kolei dniami ) 8-16:15, wolne, 14-16:30, 10-19, 10-16:15, i pozagodzinami zajeć siedze 8:30-01/02 i sie uczę, nie wracam do domu na weekendy bo szkoda mi czasu, na imprezor była 2-3 razu w semestrze, śpię do 7-7:30, czas mam, tak jak teraz, jedząc obiad i znalezienie 2godzin na trening jest niemozliwe. Jak godzinę poćwiczę to jest super.

      • wow, po co ta agresja? Dominika nie narzeka tylko napisala ze nie moglaby cwiczyc trzy godziny dziennie, malo kto by chcial tyle cwiczyc wiec spusc nieco z tonu Adrianie 🙂 moze cwiczy 45 minut dziennie i nie jest pączkiem, hm?!

      • Adrian to, że ktoś nie chce robić dwóch treningów rano i jeszcze jednego po pracy tylko jeden rano lub wieczorem nie oznacza od razu, że musi wyglądać jak pączek. Bez przesady! Ja ćwicze raz dziennie i jestem zadowolona ze swojej sylwetki. Nie użalam się nad sobą i za pączka też się nie uważam. Każdy ćwiczy tyle na ile ma ochotę. Lepsze pół godziny aktywności dziennie niż nic.

      • Studiuję 2 kierunki dosyć absorbujące (NIE żadne filozofie, socjologie czy historie sztuki) i siedzę w szkole od 8:00 lub 9:45 do minimum 16:30 każdego dnia (a zdarza mi się i wychodzić o 20:00). Śpię po 5 godzin dziennie, a jedyny czas na odespanie mam w co drugi weekend, gdy nie mam zjazdów na drugim kierunku. Jedyny czas jaki mogę wyegzekwować, poza jeszcze dodatkową nauką na ćwiczenia na uczelnie, jest zumba, na którą chodzę w piątki na 8:00 rano i w środy wieczorem – mój trening z m. Także nie mów mi o użalaniu się nad sobą, skoro sam masz na tyle lajtowy tydzień, że pozwalasz sobie na trening 2 razy dziennie.

        • Sugerujesz, że filozofia, socjologia czy historia sztuki nie mogą być absorbujące? Nie rozumiem skąd takie pogardliwe podejście do tych kierunków studiów.

      • nie każdy pracuje 8 godzin… są tacy co muszą dymać po 10-12 ale to tez nie wymówka.
        Osobiście zawsze znajdę czas na 4 treningi w tygodniu ale niestety nie mam czasu i pieniędzy na personalnego bo to kosztuje… więc rano siłownia a jak nie siłownia rano to fitness wieczorem… jakoś sobie radze.
        pozdrawiam

      • A kiedy mam jeździć rowerem, pływać, uprawiać działkę, dopilnować dzieci, przywieźć, odwieźć do szkoły, ugotować obiadek dla wszystkich, poopalać się na plaży, namalować obrazy i grać na pianinie? I inne takie pierdoły z których niestety albo stety składa się życie?

          • Myślę że każdy sam sobie układa swoje życie po pracy. Czy to są treningi, malowanie, granie na pianinie, oglądanie tv, spotkanie się ze znajomymi to się chyba nazywa właśnie życie osobiste ???? Wiec jeśli ktoś ma inne priorytety to niech sobie robi co uważa. Ja przez pół roku dojezdzalam codziennie do pracy 2,5 h w jedna stronę i tyle samo w drugą (teraz tak się przeprawiam 2 razy w tygodniu i jestem w trakcie wyzwania “szczupłe uda to się uda” – dzięki Tipsi). No, to było codziennie 5h min. Chyba ze były sakramenckie korki to nawet dłużej. Mam męża, jeżdżę motocyklem – sezonu nie zamykam bo po śniegu enduro idzie jak zloto, wtedy trenowalam po 1h co drugi dzień, gotowałam i przygotowywałam sobie 5 zdrowych posiłków które targałam w plecaku. prowadzę życie towarzyskie, w weekendy pruje gdzie bądź, ale pewnie gdybym miała dzieci to prowadzilabym życie rodzinne. Priorytety. Wszystko kwestia organizacji czasu. Ale pamiętam czasy gdy pracowałam po 10-12 h dziennie (pozdrawiam serdecznie w duszy mojego szefa i swoją głupotę która trwała 2 lata), a w piątek od 15:40 zajęcia na uczelni, sobota od 8 do 20, nd od 8 do 18 – cudowny uniwerek ekonomiczny no ale pamiętam ze wtedy to łaziłam na piwo z kumpelą, śmigałam po Krakowie na moto do 1 w nocy i biegłam nad Wisłą. Nie pamiętam żebym kiedykolwiek zrezygnowała z tego co lubię. Wydaje mi się ze sport i zdrowe odżywianie dają tyle poweru ze kurde da się naprawdę wiele zrobić ????
            Ale też osobiście znam takie osoby które twierdzą że się nie da. I są bardzo niezadowolone z życia. I zazdroszczą. Czasem wystarczy energiczny spacer przed snem i to juz jest dużo. Dla zdrowia i duszy. Zawsze lepsze coś niż nic. No! Niech moc będzie z WAMI ????

  2. Wszystko ładnie pięknie ale 1. mnie np nie stać,żeby zatrudnić sobie trenera personalnego, którego usługi w moich miejscowych klubach mają takie ceny ,że głowa boli
    2. już widzę jakąś matkę dwójki dzieci która rano biegnie na siłownię , potem do pracy a wieczorem znowu na trening … takie dla mnie troszkę nie realne jeśli się nie chce zaniedbywać rodziny
    jakbym była samotna i bogata 🙂 to może .. a tak musi mi wystarczyć 40-60 minut dziennie w fitness klubie lub w domu przed Tv

    • Tak się składa że mam dwójkę dzieci.. jak były w wieku 2 i 5 lat wstawałam rano o 5 jechałam z nimi autobusem na drugi koniec miasta do złobka/przedszkola póżniej trening na siłowni i na 9 do pracy 🙂 po pracy jazda autobusami od nowa do domu. Dodam iż byłam wtedy samotną matką 🙂 Często zdarzało się tak ze na trening szłam po południu bo dzieci na silowni miały plac zabaw kiedy ja ćwiczyłam. Bez samochodu, bez męza, z minimalnym wynagrodzeniem.. Cęsto autobus uciekał 😛 wtedy do domu targałam dzieciaki sankami ok 4kilometry do domu 😛 Dało sie! 🙂 ale trzeba to lubić 🙂 nic na siłe 😉

      • Oczywiście, że się da! 🙂
        Podziwiam takie kobiety jak Ty!:) Moja mama również należała kiedyś do takiego grona. Pamiętam, że mimo wie;lu obowiązków, pracy, samotną opieką nad dziećmi, umiała również zadbać o siebie. I jestem z niej bardzo dumna!:) Że dała radę!:)

        Pozdrawiam Kochana :*

      • WoW, podziwiam i wielbie!! a jesli chodzi o prywatnego trenera nie zawsze trzeba go miec, mozna wypracowac w sobie samodyscypline, przygotowac sobie zestaw cwiczen i do dziela – to na poczatek wystacza. poza tym trzeba chciec i umiec ustawic sobie dzien nawet co do godziny, jesli nie potrafimy sie zorganizowac polecam kupic sobie kalendarz i wypisywac codziennie wieczorem nastepny dzien co mamy do zrobienia zeby nam nic nie umknelo, a gdy wejdziemy w nawyk bedzie nam o wiele latwiej funkcjonowac 🙂 poza tym co zapisane na papierze bardziej motywuje bo widzimy co zostalo zrobione danego dnia a co nie 🙂
        pozdrawiam serdecznie!

    • Dokładnie sama jestem mamą licznej gromadki i wstaję przed szkołą dzieci aby poćwiczyć lub robię to kiedy zawiozę je do szkoły 🙂 wstaję codziennie o 6 rano zawsze albo najpierw ćwiczę albo zawożę dzieci do szkoły zależy jaki dzień wtedy prysznic,śniadanie,sprzątanie,przygotowanie obiadu rodzince i sobie, wyjazd do szkoły po dzieci ,odrabianie lekcji ,nauka dodatkowa i wcale nie jest łatwo na trenera też mnie niestać i ćwicząc narazie 40 min przy tv przez 6 dni w tyg. czuję że to mi wystarczy na początku 🙂 pozdrawiam

  3. nie trzeba duzo pieniedzy, nie zgadzam sie z tym, to tylko wymówka, pierwsza z brzegu, żeby nic nie robic. w necie mozna znalezc sporo informacji jak cwiczyc. jesli ma sie dom i dzieci mozna wygospodarowac dla siebie np 2 popoludnia w tyg. mi jakos sie udalo znalezc czas i 2 x w tyg chodze na silownie. moze efekty nie sa takie jak w przypadku tej pani, ale czuje sie lepiej fizycznie i psychicznie. widze jak z czasem moge wiecej. zalezy jaki kto ma cel. a

  4. Też tak wyglądam, jak Terica na zdjęciu po lewej stronie, więc są szanse, że będę kiedyś wyglądać jak ta po prawej 😛

  5. Ja korzystam z pomocy trenera. Plan to 15kg w 3 miesiace. Zobaczymy jak to bedzie. Najwazniejesze, ze on mnie pilnuje i wspiera kiedy trzeba. To dopiero poczatek, jednak efekty juz widac!
    Fitness model? Moje marzenie! Ale.. Jesli moge o czyms marzyc, to moge to osiagnac!

  6. Przemiana fantastyczna, inspiracja i motywacja w 100% 🙂
    Brzuch cudowny zero boczków, o taki właśnie walczę i nie poddaje się 🙂
    Lecz co do nóg to jak dla mnie (kwestia gustu) zbyt masywne, umięśnione, ale wiele wysiłku i poświęceń musiało kosztować więc podziwiam 🙂

  7. Jezu…. serio wam się to podoba? laska prawie zero wcięcia w talii, barki jak facet, nogi jak u piłkarza i już dobrze widoczny kaloryfer na brzuchu… Jak dla mnie zero kobiecości, stanowczo jestem na NIE! Jeszcze te wychodzące żyły na ręce ;_; Hejtujcie mnie ile wam się podoba ale zdania nie zmienię….

    • Wiesz… mysle, ze tutaj nie zachwycamy się samą sylwetką “po”, ale efektem, przemianą, postępami w czasie.

      Naprawdę bardziej podoba Ci się sadełko na brzuchu niż kaloryfer? Wcześniej też talii nie miała.. Nogi – serio lepsze są te galaretowate klocki na zdjęciu po lewej? Barki wyglądają na megarozrośnięte tylko na ostatnim zdjęciu – kwestia ustawienia sylwetki.

      Zero kobiecości? A co jest wyznacznikiem kobiecości? Wszędobylskie “zero talii” “zero cycków” – naprawdę niepokojące, że wiele osób zwraca uwagę tylko na to. A świat się na talii i cyckach nie kończy.

      Spójrz na samą sylwetkę!! Postawa, wyprostowana, napięta – to nie jest kobiece w porównaniu z zgarbioną, przekrzywioną ?

      Jestem pewna, że i ona i każda z nas – im bardziej jest dla samej siebie atrakcyjną, spełnioną, tym bardziej kipi z Tericii i z nas kobiecość, uzasadniona pewność siebie. Entuzjazm, energia, siła.

      Pamiętajmy, że przeważnie takie zmiany w ciele, odbijają się głośnym echem na samopoczuciu, podejściu do życia.

  8. Jezu i tu pokazany jest przykład, który mnie najbardziej przeraża… Mega masywne uda. Boję się, że jak będę ćwiczyć, spotka mnie to samo. Mam smukłe i szczupłe nogi, moją największą zmorą jest duża oponka na brzuchu i spore boczki. Tego chcę się pozbyć, lecz boję się, że moje zgrabne nogi zamienią się w tak masywne jak ma ona 🙁

    • Myślę, że ona (zresztą każdy….) musi się napracować, by umięśnić, wyrzeźbić nogi.. A nawet jeśli zaczniesz mieć masywniejsze nogi, a węższą talię, to chyba i tak lepiej niż pączek na patykach? 😉

      • Nie wyglądam jak pączek, po prostu mam boczki które nijak nie pasują do całości. Poza tym jestem szczupłą osobą 🙂 wiele osób, dziwi się czemu chce ćwiczyć, skoro jestem taka szczupła i nikt nie wierzy w te moje boczki bo po prostu zamiast biodrowek noszę spodnie z wyższym stanem, które świetnie maskuja mój problem. Chcialabym zapracować na taki brzuch jak ta pani, ale boję się ze efektem mojej pracy będą właśnie takie uda. To jest dla mnie straszna wizja, bo lubię moje zgrabne nóżki.

        • punkt widzenia zależy od punktu siedzenia… dla mnie zgrabne nogi i fajny tyłek (co się łączy niestety), są własnie jak u tej pani. 🙂
          Sama mam szczupłe nogi i… są zwykłe, bez szału.

        • Jestem bardzo szczupła, jednak są pewne “mankamenty” mojej figury, które mogę i chcę poprawić (z powodu wady postawy mam wystający brzuch, mimo że jak go zepnę, to jest płaski, chciałabym się pozbyć minimalnej fałdki tłuszczu z dołu brzucha i odrobiny tłuszczu z wewnętrznej części ud + oczywiście podnieść pośladki), i również boję się masywnych ud. Niemniej jednak jest tyyyle ćwiczeń (wszystkie na ten stronie) na szczupłe uda, że myślę, że nie ma się co bać. Była gdzieś metamorfoza Pani z Mel B z ciężarkami i nogi i pupę ma mmmmmm, jak marzenie! Zazdroszczę 😉 Niby z ciężarami wydawałoby się, że się zrobi masywna, a tu niespodzianka – jak ja bym tak chciała! Mogłabym podziwiać godzinami. Dlatego jak już udało mi się wyzdrowieć to od poniedziałku kupuję BeActive i do wakacji będę miała wreszcie wymarzone ciało. Tak, jak zawsze zdjęcia szczupłych kobiet mnie demotywowały (no niestety tak mam, zawsze mi się wydaje, że są szczupłe, bo są, więc się dołuję, że ja tak nie mam), tak jak widzę metamorfozy, to mam motywację, że skoro ktoś dał radę schudnąć dużo więcej niż ja potrzebuję i potrafił się zawziąć i dążyć do celu, to ja też mogę to zrobić! Dziękuję 🙂

          A co do komentarzy a propo kobiecości lub jej braku u tej Pani. Każdy ma swój obraz “kobiecej kobiety” i nie widzę powodu, żeby się wzajemnie przerzucać, co jest ładne, a co nie! Dla Kingi Terica jest zbyt masywna i gdyby miała wybierać, jak chce wyglądac, nie wybrałaby takiej figury. Co nie oznacza, że woli wyglądac jak pączek, już bez przesady! Po prostu w swoim treningu będzie dążyć do wyszczuplenia sylwetki, a nie rozbudowania mięśni. Za to Gizmowa wolałaby wyglądać, jak Terica. Dajcie innym mieć swój obraz seksownej figury. W końcu każda z nas chce dążyć do SWOJEJ wymarzonej sylwetki, więc czy jest sens udowadniać komuś, że jego sylwetka będzie lepsza czy gorsza od innej? Każda z nas się czuć dobrze w swoim ciele, a nie przypodobać się innym 🙂

    • Jestem bardzo szczupła, jednak są pewne “mankamenty” mojej figury, które mogę i chcę poprawić (z powodu wady postawy mam wystający brzuch, mimo że jak go zepnę, to jest płaski, chciałabym się pozbyć minimalnej fałdki tłuszczu z dołu brzucha i odrobiny tłuszczu z wewnętrznej części ud + oczywiście podnieść pośladki), i również boję się masywnych ud. Niemniej jednak jest tyyyle ćwiczeń (wszystkie na ten stronie) na szczupłe uda, że myślę, że nie ma się co bać. Była gdzieś metamorfoza Pani z Mel B z ciężarkami i nogi i pupę ma mmmmmm, jak marzenie! Zazdroszczę 😉 Niby z ciężarami wydawałoby się, że się zrobi masywna, a tu niespodzianka – jak ja bym tak chciała! Mogłabym podziwiać godzinami. Dlatego jak już udało mi się wyzdrowieć to od poniedziałku kupuję BeActive i do wakacji będę miała wreszcie wymarzone ciało. Tak, jak zawsze zdjęcia szczupłych kobiet mnie demotywowały (no niestety tak mam, zawsze mi się wydaje, że są szczupłe, bo są, więc się dołuję, że ja tak nie mam), tak jak widzę metamorfozy, to mam motywację, że skoro ktoś dał radę schudnąć dużo więcej niż ja potrzebuję i potrafił się zawziąć i dążyć do celu, to ja też mogę to zrobić! Dziękuję 🙂

      A co do komentarzy a propo kobiecości lub jej braku u tej Pani. Każdy ma swój obraz “kobiecej kobiety” i nie widzę powodu, żeby się wzajemnie przerzucać, co jest ładne, a co nie! Dla Kingi Terica jest zbyt masywna i gdyby miała wybierać, jak chce wyglądac, nie wybrałaby takiej figury. Co nie oznacza, że woli wyglądac jak pączek, już bez przesady! Po prostu w swoim treningu będzie dążyć do wyszczuplenia sylwetki, a nie rozbudowania mięśni. Za to Gizmowa wolałaby wyglądać, jak Terica. Dajcie innym mieć swój obraz seksownej figury. W końcu każda z nas chce dążyć do SWOJEJ wymarzonej sylwetki, więc czy jest sens udowadniać komuś, że jego sylwetka będzie lepsza czy gorsza od innej? Każda z nas się czuć dobrze w swoim ciele, a nie przypodobać się innym 🙂

    • Żeby te masywne uda były takie proste do zrobienia… Trzeba się napracować z obciążeniem, żeby tak je rozbudować. Nie martwcie się o to. 🙂

    • Spokojnie… Robisz sobie kolejne wymówki i o tym wiesz, ale piszesz to tutaj, aby odnaleźć wsparcie i pocieszenie, aby ktoś przyklasnął Twojej wypowiedzi. A tak nie będzie. Od godzinki ćwiczeń dziennie bądź co drugi dzień, żadne wielkie mięśnie Ci nie urosną. Dziewczyna 5 miesięcy dzień w dzień ćwiczy 3 godziny bardzo mocne treningi cardio +do tego trening SIŁOWY (podnosi ogromnie ciężkie ciężary na siłowni). Naprawdę, baby, nie gadajcie głupot, bo żeby osiągnąć TAKĄ sylwetkę, tak niesamowicie umięśnioną, naprawdę trzeba wielkiego poświęcenia i wysiłku. 3 godziny wyczerpujących treningów dziennie. To aż chora liczba. Do tego spożywa też bardzo bardzo dużo białka, to dzięki niemu tak jej mięśnie urosły.
      Niestety, nie masz żadnej innej wymówki niż brzydko pachnące lenistwo. 😉

  9. Ja tej Pani zazdroszcze i wogóle wszystkich tych cudownych przemian,ja niestety ćwicze od połowy wrzesńia i rezultaty które widze to jedynie więcej energi i siły ale za nic nie widac efektów na ciele a waga stoi w miejscu.Ćwicze 5razy w tygodniu po 60 min.a po cwiczeniach orbitrek 1,5godz.Słodyczy nie jadam wogóle a moje posiłki nie są zbyt syte ale nieregularne.Na dzień dzisiejszy jestem tak zniechęcona tym wysiłkiem,który włożyłam że mam ochote zaprzestAć.Jesli by mnie było stać to też bym najeła osobistego trenera ale niestety mam dwoje dzieci a do tego dojazdy do miasta na siłownie to jest ok.10km więc ci którzy nie rozumieją sytuacji kobiet takich jak ja niech sie nie wypowiadają.

  10. andzia=> nie zniechęcaj się! ja też ćwiczę często i dużo dłużej bo od marca- a efekty nie są współmierne jak na moje oczekiwania. ale jestem obiektywna: nie byłam wcześniej tak regularna, nie mam czasu, żeby pieścić się z posiłkami. ciągle się uczę pracy nad sobą. nie zaśmiecam sobie jadłospisu, rzuciłam palenie i ciągle staram się doskonalić w przyzwyczajeniach. staram się doceniać to co robię i starać najmocniej jak mogę. wiem, że mój organizm odda mi za to. może nie tak szybko jak u innych, ale biorę poprawkę, że po30-stce metabolizm ma swoje tempo. inne niż u 20-stek. myśl pozytywnie, to zawsze wzmacnia efekty 🙂 staraj się widzieć pozytywy. chwalić siebie i być cierpliwą. najważniejsze znaleźć w sobie moc!
    a fit inspiracja- piękna. podziwiam! zwłaszcza za pracę! ale osobiście bardzo nie chciałabym zatracić proporcji-ramiona-talia-biodra. jednak kształt klepsydry to idealna kobieca forma:)

  11. Wszystko się da pogodzić:) ja jestem codziennie na uczelni od 8-17, 3 razy w tygodniu do 20. Poza tym pracuje w weekendy, a ćwiczę jak wrócę do domu albo z rana jak idę na późniejsza godzinę. I nie spędzam na ćwiczeniach 3 godzin… max godzinę. Tu nie chodzi o to, że ta kobieta ćwiczyła tyle i tyle czasu, tylko o zmotywowanie nas do ruszenia się:)
    P.S.
    Uwielbiam tego bloga, dzięki niemu i Tobie-Dominiko staram się poprawić swój styl życia:) Może efektów spektakularnych nie będzie, bo i tak jestem szczupła ale chociaż coś mam dla siebie i patrząc w lustro nawet już udaje mi się uśmiechnąć:) Chyba też o to chodzi poniekąd, prawda?:)

  12. Odpowiedź a propo komentarza Kingi 😉
    Jestem bardzo szczupła, jednak są pewne “mankamenty” mojej figury, które mogę i chcę poprawić (z powodu wady postawy mam wystający brzuch, mimo że jak go zepnę, to jest płaski, chciałabym się pozbyć minimalnej fałdki tłuszczu z dołu brzucha i odrobiny tłuszczu z wewnętrznej części ud + oczywiście podnieść pośladki), i również boję się masywnych ud. Niemniej jednak jest tyyyle ćwiczeń (wszystkie na ten stronie) na szczupłe uda, że myślę, że nie ma się co bać. Była gdzieś metamorfoza Pani z Mel B z ciężarkami i nogi i pupę ma mmmmmm, jak marzenie! Zazdroszczę 😉 Niby z ciężarami wydawałoby się, że się zrobi masywna, a tu niespodzianka – jak ja bym tak chciała! Mogłabym podziwiać godzinami. Dlatego jak już udało mi się wyzdrowieć to od poniedziałku kupuję BeActive i do wakacji będę miała wreszcie wymarzone ciało. Tak, jak zawsze zdjęcia szczupłych kobiet mnie demotywowały (no niestety tak mam, zawsze mi się wydaje, że są szczupłe, bo są, więc się dołuję, że ja tak nie mam), tak jak widzę metamorfozy, to mam motywację, że skoro ktoś dał radę schudnąć dużo więcej niż ja potrzebuję i potrafił się zawziąć i dążyć do celu, to ja też mogę to zrobić! Dziękuję 🙂

    A co do komentarzy a propo kobiecości lub jej braku u tej Pani. Każdy ma swój obraz “kobiecej kobiety” i nie widzę powodu, żeby się wzajemnie przerzucać, co jest ładne, a co nie! Dla Kingi Terica jest zbyt masywna i gdyby miała wybierać, jak chce wyglądac, nie wybrałaby takiej figury. Co nie oznacza, że woli wyglądac jak pączek, już bez przesady! Po prostu w swoim treningu będzie dążyć do wyszczuplenia sylwetki, a nie rozbudowania mięśni. Za to Gizmowa wolałaby wyglądać, jak Terica. Dajcie innym mieć swój obraz seksownej figury. W końcu każda z nas chce dążyć do SWOJEJ wymarzonej sylwetki, więc czy jest sens udowadniać komuś, że jego sylwetka będzie lepsza czy gorsza od innej? Każda z nas się czuć dobrze w swoim ciele, a nie przypodobać się innym 🙂

  13. Każdą z nas stać na dobre samopoczucie i nienaganny wygląd. Kwestia tego aby chcieć i poukładać sobie wszystko w głowie. Jeśli kogoś nie stać na siłownię czy inne płatne zajęcia to przecież można ćwiczyć w domu, albo zwyczajnie ruszyć pupcie i dodatkowo mniej jeść, nie opychać się byle czym. W pierwszej ciąży przytyłam bardzo dużo bo aż 25kg!! Więc doskonale wiem co to znaczy kiedy kilogramy przeszkadzają w normalnym funkcjonowaniu ,mimo że spodziewałam się dziecka to nic mnie nie zwalniało z odpowiedzialność dbania o siebie. Po roku wróciłam do fantastycznej figury, byłam szczupła i sprawna. Teraz spodziewam się drugiego człowieczka i jestem mądrzejsza dbam o siebie, bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci ❤

  14. Tipsi mogłabyś zrobić artykuł jak odżywiać się zdrowo i tanio? 🙂 To jest dla mnie największy problem, uwielbiam ćwiczyć, ale mam problem z utrzymaniem diety 😛 Nie wiem jak się do tego zabrać. Problemem jest to że jestem licealistką, więc nie pracuję i jestem też jedyną w domu która próbuje się zdrowo odżywiać, więc chcąc nie chcąc muszę jeść to co jest w domu- co oznacza niezdrowe jedzenie. Często też przychodzę późno do domu i nie ma na to czasu, myślę tylko, żeby zjeść coś szybko i iść się uczyć, żeby zdążyć pobiegać o 20. Podaj jakieś przepisy na zdrowe i tanie jedzonko. Może polecisz też jakąś stronę z takimi przepisami? Pozdrawiam 🙂

  15. Mam 56 lat i troszku kg do zgubienia.Często tłumaczyłam się sama przed sobą ,że w tym wieku tak musi być.Teraz wiem ,że można jeszcze coś zmienić i powoli małymi kroczkami to robię..Już widać na wadze ,że jest 4 kg mniej i ładniejsza sylwetka ale jeszcze jest daleko do ideału.Pracuję nad sobą i myślę ,że przed latem nie będę bać się lustra i nie będę musiała kupować nowej garderoby o 2 nr większej. 🙂

  16. Idealna figura. Naprawdę zazdroszczę i też powoli dążę do takiej. Ale nie wiem, czy prezentowane metamorfozy mnie motywują do pracy… Chyba wręcz przeciwnie. Jak tak patrzę na takie kobiety, to sobie myślę "Kiedy w końcu i mi się to uda, i czy w ogóle uda…". Ostatnio zauważyłam, że dzięki ćwiczeniom moje pośladki ładnie odstają, są bardziej zbite, ogólnie super. I to przez dwa tygodnie Wyzwania z MelB i Tiff! 🙂
    Ale mój problem polega na tym, że jestem pół roku po porodzie i nie mogę się pozbyć odstającego brzucha… Walczę z nim, ale efekty są marne. Na początku po porodzie centymetry błyskawicznie leciały w dół, ale teraz od jakiś trzech miesięcy zgubiłam tylko 1 cm. A mam jeszcze 10 więcej, niż przed ciążą, a i tak nie miałam superpłaskiego brzucha… Jestem od kilku dni na diecie paleo i mam nadzieję, że ona mi pomoże! Także cały czas dalej walczę. Mam nadzieję, że będę się mogła za kilka miesięcy swoją metamorfozą! Szkoda tylko, że nie mam zdjęć, jak woglądałam z miesiąc po porodzie – wtedy raczej unikałam aparatu,…:)

  17. Kurczę, staram się nie zazdrościć – staram się dążyć do takiej sylwetki, ale to takie trudne! Piękna kobieta, piękna figura, mój ideał! 🙂

  18. nice, sama ćwiczę dość sporo, ale ona 3h podziwiam… i ładna przemiana, może moja też taka będzie, a droga długa
    6kg mniej w 3 tygodnie dieta i 5 treningów w tyg (2x cross, 2xtrx, 1xorbiterek + cardio) robią swoje, ale jeszcze wiele przede mną by osiągnąć efekt jak u tej pani

  19. Moim skromnym zdaniem, nie trzeba od razu biegać na siłownię, fitness czy pilates. Jest naprawdę wiele sposobów, żeby zadbać o swoje ciało. Róbmy to co nam sprawia przyjemność. Siatkówka, Koszykówka, Tenis, Pole Dance, Zumba, Ciężary… Osobiście wybrałam Pole Dance, jestem mega zadowolona z efektów jakie można osiągnąć. Dołożyć do tego dietę (odstawić czekoladę, gazowane, słodkie napoje, a na przekąski wybierać zdrowe warzywa) i mamy to czego potrzebujemy. Po każdych zajęciach jestem jak nowo narodzona. Próbujmy i szukajmy tego co nam odpowiada. Naprawdę wszystko można osiągnąć! Pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

This site uses Akismet to reduce spam. .